Mamy z Inneczką takie miejsce... nazywamy je "pomościk". Jeździmy tam w wolnych chwilach... jakieś 30km na północny-zachód od Zabrza. Woda jest brudna ale przyjemnie się siedzi nad wodą w środku lasu...można sobie pogrzebać pod maską i te powroty... wracamy polnymi drogami aż do autostrady A4 i wtedy Inneczka prowadzi a ja sobie siedzę i krzyczę... tak przynajmniej mówi:

     zmienię sobie nauczyciela...











powrót do Galerii