Polska Egzotyczna piąta edycja - Pojezierze Drawskie




Dzień pierwszy (niedziela rano)


Na wyprawę wyrusziliśmy późnym wieczorem w składzie: Jeep-Cherokee - Wojtek i Nissan-Pathfinder - Michał, Butch i ja. Dotarliśmy na miejsce obozowiska nad jeziorem Kaleńskim ok. 6 rano. Wiadomo - po "upojnej" kolacji przy ognisku, towarzystwo nocujące jeszcze spało.



Po paru godzinach wypoczynku stanowiliśmy załogę przeprawową dołączając do naszych przyjacół Mary i Favora (Nissan-Navara) oraz "gospodarzy" terenu - prezesa Szczecińskiego Klubu 4x4 Piotra i jego kolegi Krzyśka jadących Nissanem-Patrolem. Chłopaki zaprowadzili nas do miejscowych off-roadowych atrakcji gdzie wprawdzie nie znaleźliśmy grzybów (myślałam że będzie tradycyjnie jak w poprzednich edycjach Polski Egzotycznej), ale znaleźliśmy bardzo sympatyczne odludne miejsce przy jeziorze Komorze na nowy biwak.



Natomast rano, Marysia, znawczyni wszelakich roślin i kwiatów, ujrzała interesującą roślinkę - taki niewysoki krzaczek (jak na zdjęciu) z czerownym owocami przypominającymi kawę. Nadal nie wiemy co to mogło by być... Prośilibyśmy o wyrażenie pomysłów na ten temat tutaj


dalsza część sprawozdania c.d.n.